Zamknij

Jakiej pracy oczekują millenialsi?

13:19, 23.04.2018 | artykuł sponsorowany
Skomentuj
Fot. materiał partnera

Stabilizacja zawodowa, zarobki zapewniające godziwe życie i praca dająca spełnienie. Teoretycznie to pragnienia każdej osoby rozpoczynającej karierę. Czy tego właśnie oczekują od swoich pracodawców osoby generacji Y, zwani millenialsami? Co ich odróżnia od pracowników poprzednich generacji?

Czym charakteryzuje się pokolenie millenialsów?

Millenialsi to młodzi ludzie stojący u progu swej drogi zawodowej. Urodzeni w latach 1980-1990. Są oni wykształceni, znają często po kilka języków obcych. Jednym słowem mają, to wszystko, co wydawałoby się, powinien posiadać idealny pracownik. Dzięki temu są oni świadomi swojej wartości. Część z nich ukończyła studia podyplomowe. Dotychczasowe życie przeciętnego millenialsa polegało na doskonaleniu i nauce. Nie było w nim zbyt dużo czasu na pracę, ani życie osobiste. Oczekiwania millenialsów, co do rynku pracy są większe niż u starszego pokolenia.

Osoby urodzone po 1992 roku dopiero rozpoczynają karierę. Z reguły łączą ją one ze studiami. Otrzymują zwykle od swych pracodawców „umowy śmieciowe”. Oni również mają na celu osiągnięcie stabilizacji zawodowej zaraz po ukończeniu studiów. Otrzymują masę nowych możliwości technologicznych, a tym samym stawiane są przed nimi nowe nietypowe zadania.

Jakiego wynagrodzenia oczekują młodzi pracownicy?

Według Forbes, millenialsi podczas wyboru pracy kierują się w pierwszej kolejności wysokością wynagrodzenia. Drugą rzeczą, do której przywiązują uwagę, jest jej lokalizacja, elastyczność godzin pracy, oraz możliwość wykonywania jej w sposób zdalny. Pracownika generacji Y z pewnością nie usatysfakcjonuje wynagrodzenie w wysokości minimalnej pensji krajowej. Musi być ono przynajmniej na średnim poziomie, tj. około 2600 złotych netto.

Niektórzy młodzi pracownicy poświęcili swój dotychczasowy czas oraz posiadane oszczędności na uzyskanie wykształcenia. Uzasadnia to ich wysokie wymagania co do wysokości wynagrodzenia, które ma być rekompensatą za dotychczasowy trud. Niestety studia, czyli to, co 15 - 20 lat temu było dużym osiągnięciem, dziś stało się wręcz obowiązkiem na rynku pracy. Szkoła wyższa na nieatrakcyjnym kierunku daje w praktyce mniej niż doświadczenie, które moglibyśmy w tym czasie zdobyć.

Dom czy praca?

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Kantar Public – „Praca zdalna – jestem na TAK!”, 81% badanych pracujących młodych Polaków chciałoby, aby ich praca miała taki właśnie charakter. Poprzednie generacje nie miały takich wymagań. Ich życie było zwykle podporządkowane pracy i ciągłemu uczestniczeniu w wyścigu szczurów. Starsi pracownicy przyzwyczajeni są do pracy do późnych godzin, długich powrotów do domu i ciągłego braku czasu.

Pokolenie millenialsów mówi „Nie” całkowitemu oddaniu i poświęceniu się pracy. Młodzi ludzie wiedzą, jak ma wyglądać ich życie. Gdy tylko mają okazję, starają się wykonywać swą pracę zdalnie. Podejmując zatrudnienie, zwracają uwagę na to, jak wygląda praca w firmie, czy obwiązuje ona w soboty lub inne dni wolne. Czy zostawanie po godzinach jest tu normą i czy pracownicy są odpowiednio doceniani? Dla każdego millenialsa liczy się on sam. W dobie Internetu i elektroniki nie ma on obaw o problemy ze znalezieniem nowej posady, podniesienie czy też zmianę kwalifikacji. Jest to pokolenie świadome swoich możliwości, wykształcone i bardziej kreatywne w stosunku do starszych pracowników.

(artykuł sponsorowany)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© wabrzezno365.pl | Prawa zastrzeżone