Zamknij

Miażdżąca przewaga unitów w meczu z Węgrowem. Baraże bliżej

18:33, 01.06.2018 | K.T
REKLAMA
Skomentuj

Kiedy w środowe popołudnie udawałem się autem na mecz, a wskaźnik temperatury zewnętrznej wskazywał 34 stopnie, żal mi się zrobiło piłkarzy, którzy za chwilę mieli w ten skwar biegać 90 minut. Nasi jednak ani na moment nie pokazywali, że ta temperatura im doskwiera i przeprowadzali w tym meczu atak za atakiem, tworząc całe mnóstwo dogodnych dla siebie sytuacji strzeleckich… A było to dokładnie tak:

Już w 2 minucie meczu, po zagraniu ręką zawodnika z Węgrowa, do futbolówki z wolnego podchodzi Tomasz Liszaj. Dośrodkowuje w pole karne, piłka mija zarówno naszych zawodników jak i obrońców, ale spada na dobrze ustawionego Dominika Hancyka, który zdobywa bramkę. Szybko zdobyty gol uskrzydlił naszych zawodników, którzy nie przestawali w konstruowaniu kolejnych groźnych akcji.

Zaledwie 3 minuty później z wolnego, z dość znacznej odległości, uderzał Filip Ciechacki, ale tym razem zbyt w środek bramki i golkiper przyjezdnych poradził sobie z tym strzałem. 8 minuta to zgranie piłki przez Ciechackiego do Pawła Mazurowskiego, ten przygotował sobie piłkę do strzału i mimo dużej odległości, a wszyscy wiemy że to naszemu kapitanowi ani trochę nie przeszkadza, huknął na bramkę Węgrowianki, lecz tym razem strzał okazał się minimalnie niecelny. W 11 minucie technicznie zza pola karnego uderzał znów Mazurowski, ale i tym razem piłka mija słupek bramki.

16 minuta to szybki atak środkiem boiska niebiesko – białych, Mazurowski podaje do Kamila Kamyckiego, ten zgrywa dobrą piłkę do Liszaja w pole karne, który wymanewrował bramkarza zejściem do boku i strzelił z ostrego kąta, niestety na drodze do bramki stanął dobrze wracający za akcją obrońca i uratował swój zespół przed utratą drugiego gola. W 20 minucie, po faulu na Mazurowskim, kilka metrów przed polem karnym Węgrowa strzał z wolnego oddaje Kamycki. Ładny techniczny strzał i niestety piłka spada na górną siatkę zaraz za poprzeczką.

W 24 minucie gry fenomenalnym podaniem w uliczkę do wbiegającego Macieja Kołodzieja popisuje się Hancyk, a ten pierwszy z dużym spokojem techniczną podcinką piłki do boku pokonuje golkipera przyjezdnych i podwyższa wynik spotkania na 2:0 dla Unii.

Akcję w 26 minucie po dalekim i precyzyjnym wyrzutem piłki ręką rozpoczął Filip Bożykowski, ta trafiła do Ciechackiego, który przebiegł kilkadziesiąt metrów i oddał dobry strzał z dystansu, niestety piłka znów mija lewy słupek bramki. Dwie minuty później zespołową akcję mógł wykończyć Tomasz Liszaj, niestety strzał naszego napastnika zdołał w ostatniej chwili zablokować obrońca gości. Chwilę później,  w 30 minucie Mazurowski genialnie przerzuca piłkę za plecy obrońców do Liszaja, ten próbuje lobem ograć bramkarza, ale piłka znów mija jak zaczarowana strzeżoną przez niego bramkę, tym razem nad poprzeczką. Niespełna 60 sekund później kolejną groźną akcję przechwytem na linii dzielącej obie połowy boiska zainicjował Jakub Godlewski, wymienił on podania z Mazurowskim, popędził pod pole karne rywala i otrzymaną piłkę zwrotną od razu oddał w tempo do Liszaja, niestety odrobinę niecelnie i nasz napastnik nie był w stanie zatrzymać tej piłki. W 39 minucie wrzut w pole karne w wykonaniu Mazurowskiego strzałem z głowy zakończył Kołodziej, lecz piłka znów przelatuje nad poprzeczką. W 44 minucie pod pole karne przeciwnika z piłą popędził Hancyk, minął obrońcę i oddał techniczny strzał zza pola karnego, który – tak jak już kilka razy wcześniej, mija lewy słupek. To była ostatnia dogodna akcja w tej połowie.

Drugą połowę spotkania unici również chcieli szybko rozpocząć od zdobycia bramki. Futbolówkę w na połowie boiska przechwycił Godlewski, zgrał do Kołodzieja, ten do Liszaja, który natomiast wymanewrował obrońcę i uderzył na bramkę Węgrowa, lecz będący dobrze ustawiony bramkarz zdołał wybronić ten strzał. Przez kolejne minuty niebiesko – biali stonowali swoje zapędy i przeprowadzali znacznie mniej ataków niż w pierwszej odsłonie gry.. Uśpiło to czujność rywali, których zupełnie zaskoczył w 54 minucie kapitan Mazurowski. Kilka wymian piłek do nogi naszych zawodników, Kamycki podaje przed pole karne do Mazurowskiego, a ten technicznym niesygnalizowanym uderzeniem pod poprzeczkę bramki Węgrowianki podwyższa wynik na 3:0.

Dwie minuty po wejściu na boisko, tj. w 56 minucie bardzo dobrą sytuację do podwyższenia wyniku miał Jakub Sajda, niestety podanie od Liszaja było zbyt głębokie i młody napastnik musiał uderzać piłkę na wślizgu, co uniemożliwiło mu oddanie lepszego strzału i to bramkarz w tej konfrontacji był górą. 5 minut później znów Sajda stanął przed szansą na pokonanie bramkarza gości. Futbolówkę z prawej strony dogrywał świeżo wprowadzony Wojciech Leis, ta trafiła do Sajdy, ale oddał zbyt słaby strzał wprost w bramkarza. Od tego momentu wąbrzeźnianie starali się grać mądrze piłką, szanowali ją i oszczędzali siły, na co oczywiście pozwalał wynik spotkania. Wymieniali więc liczne podania i nie forsowali na siłę tempa gry. W 67 minucie gry obecni na stadionie kibice mogli obejrzeć akcję rodem z finału ligi mistrzów. Piłka z rzutu rożnego trafiła pod nogi Kamyckiego, ten wrzucił ją ponownie w pole karne do Hancyka, który niczym Gareth Bale nożycami starał się skierować ją do siatki rywala. Strzał ten niestety pomimo, że był bardzo efektowny, to był mało efektywny i przeleciał daleko koło bramki. Minutę później piłkę obrońcy na lewym skrzydle zabiera Sajda, gna w pole karne Węgrowianki, ale próbę jego strzału wślizgiem blokuje obrońca. Kolejne 60 sekund później strzałem ze sporej odległości popisał się Wojciech Leis, ale jego strzał z kłopotami broni bramkarz. 72 minuta to kombinacyjna akcja unitów. Piłka od Dawida Kalinowskiego trafiła do Dariusza Kalinowskiego, następnie od Liszaja do Leisa i znów do Liszaja, który ostatecznie w polu karnym próbując oddać strzał upadł i nie zagroził bramkarzowi przyjezdnych.

W 74 minucie ponownie Liszaj stanął przed możliwością podwyższenia wyniku. Z prawej strony boiska piłkę podał mu Dawid Kalinowski, a sam napastnik niebiesko – białych ograł obrońcę, wbiegł w pole karne i w sytuacji sam na sam oddał strzał w bramkarza. Do wybronionej przez bramkarza piłki dopadł jeszcze Jakub Sajda, ale jego dobitka poszybowała wysoko nad bramką. Pięć minut później Sajda oddał dobry strzał z dystansu, ale piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki. W 85 minucie nieustępliwy Leis przed polem karnym odbiera przed chwilą straconą futbolówkę obrońcy i wbiega w pole karne Węgrowa, lecz jego strzał wybija interweniujący wślizgiem bramkarz, a z dobitką na raty poradzili sobie obrońcy. 3 minuty później swoich sił z dystansu próbował inny młody zawodnik naszego zespołu – Eryk Gajewski, ale również jego strzał przeleciał wysoko nad bramką gości. Niedużą chwilę później, również z dystansu znów uderzał Wojciech Leis i znów nieskutecznie, a po jego strzale futbolówka mija prawy słupek.

Ostatnia regulaminowa minuta gry to znów składna akcja naszych zawodników. Piłka trafia od nogi do nogi do Leisa, ten oddaje do Gajewskiego, który to z Liszajem rozklepali podaniami obrońców z Węgrowa, dzięki czemu Liszaj znów stanął z bramkarzem sam na sam, ale tym razem poczekał aż ten się położy, zszedł do lewej i strzałem do pustej już bramki ustanowił wynik tego spotkania na 4:0.

Trzeba uczciwie podkreślić, że nasz bramkarz – Filip Bożykowski, w tym meczu był jak większość beneficjentów programu 500+ - bezrobotny. Gdyby nie jego fenomenalne wznowienia gry długimi i precyzyjnymi wybiciami, bądź dalekimi wyrzutami piłki ręką, można by było zapomnieć że był tego dnia na boisku, gdyż Węgrowo nie stworzyło żadnej sytuacji strzeleckiej. Cieszy również fakt, że w składzie na ten mecz pojawiło się dwóch kolejnych juniorów, którzy dostali szansę gry i obaj pokazali się z bardzo dobrej strony.

Szymon Sekwi Ledwochowski

Unia TV

(K.T)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma Underart Kamil Topolewski, Matejki 2a, 87-200 Wąbrzeźno, oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez Underart Kamil Topolewski, Matejki 2a, 87-200 Wąbrzeźno i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© wabrzezno365.pl | Prawa zastrzeżone